Eko Union of Rock

Miejsce, ludzie, muzyka. Tu, skąd wyrusza się na żeglarski podbój Krainy Wielkich Jezior już po raz 15. – w dniach 10-12 lipca - spotkają się ludzi dla których festiwal w Węgorzewie to kulturowy zabytek polskiego rocka.
Trudno o bardziej odpowiednie miejsce na wakacyjne wojaże. Tu rozpoczyna się szlak mazurskich jezior a piękno lokalnej przyrody wręcz przytłacza. W tych sprzyjających warunkach będziemy mieli możliwość (bo przecież nie oprzecie się i wyruszycie ze mną, prawda?) usłyszeć artystów polskiej i zagranicznej sceny muzycznej.

Coraz trudniej o jednolitą rockową składankę, gdyż organizatorzy (umyślnie, bądź nie) pomieszali w „szufladkach” stylów. I tak obok Kazika (jako Kultu oraz Buldog) , Nosowskiej czy Dezertera usłyszymy Indios Bravos i Habakuk. Psychodelicznej atmosferze przysłużą się: Agressiva 69, Coma i Riverside. W tym roku jako gwiazdy z zagranicy wsytąpią: Yava (Węgry), Ray WILSON& STILTSKIN oraz Funeral For A Friend. Wszystko klarownie dopełnią „młode” zespoły jak: Hatifnats, Muchy, Farel Gott, Radio Bagdad. A międzypokoleniowa „Męska muzyka” zabrzmi podczas występu zespołu ojca i synów Waglewskich. Nie należy zapominać, że priorytetem festiwalu od zawsze był konkurs zespołów dopiero co debiutujących. Liczba ich zgłoszeń z roku na rok sukcesywnie rośnie. Również w tym roku blok programowy przewiduje czas dla nich. O prestiżu nagrody świadczy uznanie wśród audytorium jakie zdobywają zwycięzcy – przytoczyć można choćby Coma, Radio Bagdad czy Sweet Noise.

Przedrostek „EKO” nie jest przypadkowy w nazwie festiwalu. W tak malowniczej krainie trudno zapomnieć o bogactwach jakie płyną dla nas z natury. Aby o tym przypomnieć organizatorzy podzielili trzydniowy program na dni lasu, wody, klimatu; w których promowany będzie ogólnie pojęty ekologiczny styl życia. Jak najbardziej ZA!

Miasto które nazywane jest „Bramą do Mazur” zapadnie Ci w pamięci. Jeśli już skosztowałeś węgorzewskich nocy to nie trzeba Cię długo namawiać, a jeśli jesteś laikiem w tej dziedzinie to myślę, że warto – jak mawiał Hannibal Lecter – spróbować czegoś nowego.

Więcej informacji dotyczących festiwalu na: http://www.rock.wegorzewo.pl/

Kamil Pawlak

Artykuły o podobnej tematyce

2 » odpowiedzi dla wpisu “Eko Union of Rock”


  1. 1 Gitarowy Grzegorz

    haha bylem tam 3 lata temu, niezapomniane wrażenia gwarantowane :P

  2. 2 s314ryt

    Funeral For A Friend w takim otoczeniu, hehe ;) slyszalem, ze byl wstyd i wiocha.. a szkoda. FFAF powinni miec w koncu swoj dobry gig w Wawie.

Skomentuj wpis