Przed kilkoma minutami pojawił się na
http://www.wz.uw.edu.pl/studia/msd/info.htm
poprawiony harmonogram sesji! Zerknijcie, czy macie najświeższe informacje!
Archiwalia dla 01.2006
Kompilacja Warszawska oraz Kinoteka mają przyjemność poinformować o powstaniu nowego Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Dekaefka”, i zaprosić na pierwszy pokaz filmowy 24 stycznia o 19:00. Organizatorami DKFK-i są Kompilacja Warszawska (ENH TV, Skoffka) i Kinoteka (Plac Defilad 1).
Naszym celem jest stworzenie DKF-u nowoczesnego, promującego kino wyjątkowe, nowatorskie, oryginalne i myślące. Jednocześnie, podczas naszych spotkań pragniemy przywołać niepowtarzalny klimat starych DKF-ów, wychodzić naprzeciw wymaganiom kinomanów, a przede wszystkim – rozmawiać o filmach. W miłej atmosferze, dużo i twórczo. Na nasze pokazy zapraszać będziemy liczne grono ekspertów, autorów filmów, reżyserów, scenarzystów, aktorów, znawców filmu i jego miłośników.
Ciąg dalszy wpisu DEKAEFKA
Drogie koleżanki, Drodzy koledzy!
Jako jeden z pomysłodawców i organizatorów konferencji Zarządzanie i Marketing w Polityce, chciałbym Wam jeszcze raz serdecznie podziękować za tak duży kredyt zaufania. Moim marzeniem było przygotowanie konferencji, na której „brać studencka” pokaże, jak duża jest jej siła, i że zależy jej na losach naszego kraju. Dzisiejsze tłumy na Auli A utwierdziły mnie w przekonaniu, że jednak warto jest się poświęcić i warto działać.
Niestety żyjemy w kraju, który jest obezwładniony przez politykę. Przez Sejm przetoczyło się istne Tsunami! A przecież zapewniano nas, że „jeśli zaufamy braciom K zobaczymy nową, lepszą IV RP” i co?
Zapraszając Donalda Tuska chcieliśmy, aby pokazał nam jak wygląda marketing polityczny od zaplecza – i chcieliśmy udowodnić, że mogłoby to wyglądać dużo lepiej. Niestety nie udało się doprowadzić do takiej konfrontacji tego dnia.
Doradca Donalda Tuska zapewniał nas, że Pan Przewodniczący bardzo chciał przybyć na Nasz Wydział i rozmawiać, ale gdy w końcu zapytaliśmy: „500 studentów czekało na Pana Szefa, czy to nic nie znaczy?”, On odpowiedział: „Cała Polska czekała na spotkanie Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim, czy to coś znaczy?”. W gruncie rzeczy, jednak znaczy.
A.P.

Jestesmy juz po finale, więc chcielibyśmy się z Wami podzielić naszym sukcesem. Sztab “Studenci Warszawy” obejmowal ponad 200 wolontariuszy ktorzy zebrali w sumie prawie 70 tysięcy złotych!!! Sztab składał się z kilku warszawskich uczelni wyższych, ale trzeba podkreślić ze wkład naszego wydziału był nie mały!
-36 superwolontariuszy, wielkie dzieki że byliscie z nami ![]()
-zapewnienie posiłków w Pizza Hut dla wszystkich ze sztabu
-impreza w Club70 z licytacją [dochód z biletów i licytacji poszedł na Orkiestre]
-turniej piłki nożnej na WuZecie
-plakaty dla całego sztabu
-aukcja karykatur wykładowców na allegro
-uświadomienie innych że nie ma czegoś takiego jak “nie da się” ![]()
SIEMA!
Siema !!!
Do wtorku 10 stycznia 2006, godz. 22:25 licytujemy na aukcji WOŚP-Allegro komplet karykatur z Wydziału w Obrazkach wydrukowany na papierze w super jakości. Zaczynamy od 1zł !!!
Czas nagli, czym więcej wylicytujesz tym więcej szczęścia sprawisz malutkim serduszkom !!!

Zapraszamy wszystkich studentów Uniwersytetu Warszawskiego na Konferencję z udziałem Donalda Tuska pt: “Zarządzanie i Marketing w Polityce”.
Pomysł zorganizowania takiego spotkania na Wydziale Zarządzania zrodził się zaraz po zakończeniu ostatnich wyborów prezydenckich. Przygotowania trwają już od miesiąca. Teraz informację tę można potwierdzić – Pan Donald Tusk pojawi się na naszym wydziale już w styczniu.
Ciąg dalszy wpisu Konferencja - Zarządzanie i Marketing w Polityce
Pierwsze Tagi Work & Travel to kolejna inicjatywa Biura Karier Wydziału Zarządzania, których pierwsza edycja odbędzie się już
18 stycznia tego roku. To niepowtarzalna szansa, ponieważ oferujemy Wam możliwość spotkania się z kilkunastoma firmami organizującymi wyjazdy typu Work and Travel.
Posłuchaj jak mówią o nas w Radiu Campus ::: 97.1 FM :::
kliknij tutaj aby odsłuchać audycję
Ciąg dalszy wpisu Audycja o Pierwszych Targach Work & Travel
Rok po Wisławie Szymborskiej literacką nagrodę Nobla otrzymuje Dario Fo. Nominowany po raz pierwszy w 1975 roku czekał 22 lata na przychylność członków Akademii. Była to jedna z najbardziej kontrowersyjnych nagród ostatnich lat. “Po raz pierwszy od dawna nagrodę dostał … błazen”. Tak premier Włoch, Silvio Berlusconi zareagował na wiadomośc o nagrodzeniu Fo…. Z resztą próżno było szukać zachwytu w wielu mediach, wśród publicystów i wszystkich tych, którym nagroda dla wojującego przez wiele lat socjalisty była wibitnie nie w smak. Niełatwo pewnie zgodzić się komuś ze stwierdzieniem, że “Bóg jest komunistą”, zwłascza gdy ma się trochę odmienne od Fo poglądy. Ale warto spróbować. Mnie się udało. Bez ryzykowania własnej wizji świata.
Przeczytałem wczoraj w kilka godzin bardzo optymistyczną i barwną książkę opowiadającą o losach małego Włocha urodzonego na początku wieku na małej stacji kolejowej przy granicy ze Szwajcarią. To opowieść o krainie dzieciństwa, pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach, nie tylko wtedy gdy okazało się że dachy Szwajcarskich domów na drugim brzegu jeziora Maggiore nie są jednak kryte czekoladą. “Spotykając na każdym kroku zawadiaków, prześmieców i gotowych na wszystko zabijaków, delikatny chłopak nauczył się, że ważniejsza od siły fizycznej jest zręczność, bystrość i sztuka uników, a tępy osiłek będzie zawsze kozłem ofiarnym”. To kawłek, bo zaledwie pierwsze kilkanaście lat, autobiografii Fo, ale niesamowicie barwnej i niemal bajkowej. Gdyby nie, to że pewnie nawet w głowie Fo nie narodziłaby się taka opowieść. Ona musiała wydarzyć się naprawdę.
“- Co to jest? - spytałem.
- Centralna rozdzielnia, czyli centrum zarządzania, z którego kieruje się ruchem pociągów: zmienia zwrotnice, podnosi i opuszcza semafory - wyjaśnił mi tata.
W tamtej chwili byłem przekonany, że tam na górze, w tych szklanych kabinach jaśniejących światłem reflektorów, musi przebywać sam Bóg w asyście świętych, zawiadowców stacji. Nie miałem wątpliwości: to on jest naczelnym szefem Kolei. To on kieruje ruchem pociągów i losami pracowników. On projektuje lokomotywy o wybiera miejsca narodzin dzieci zawiadowców stacji!”
Bardzo polecam. 24.90
Sesja zbliża się wielkimi krokami … czas pogimnastykować umysł. Czas przeorać stare schematy … Wyobraźmy sobie świat gdzie kopiowanie książek czy wykorzystywanie cudzych pomysłów nie jest zabronione, bo może taki, tak naprawdę jest naturalny ład?
Oto kilka cytatów, które mam nadzieje zachęcą do przeczytaczania całego tekstu i w końcu do zastanowienia się czy możemy pozbyć się ochrony własności intelektualnej?
Cofnijmy się na chwilę i spójrzmy na nowo na ideę praw własności. Libertarianie uznają prawa własności do materialnych rzeczy (zasobów). Dlaczego? Co wyjątkowego jest w tych obiektach, że stanowią one przedmiot praw własności? Dlaczego są mieniem?
Odrobina refleksji pokaże, że to przez rzadkość dóbr – możliwość wystąpienia konfliktu o te dobra między ludźmi. Już sama możliwość zaistnienia sporu o zasoby świadczy o rzadkości, rodząc potrzebę stworzenia reguł etycznych rządzących ich użytkowaniem.
[...]
Natura obejmuje więc rzeczy ekonomicznie rzadkie. Używanie przeze mnie takich przedmiotów jest sprzeczne z ich użytkowaniem przez Ciebie (wyłącza je), i vice versa. Rolą praw własności jest zapobieganie konfliktom o dobra poprzez przydzielanie wyłącznej własności źródeł poszczególnym jednostkom (właścicielom). Aby spełnić to zadanie, prawa własności muszą być widoczne i sprawiedliwe.
[...]
Oczywiście, jest rzeczą jasną, biorąc pod uwagę ich genezę, wytłumaczenie oraz funkcje, że prawa własności mogą odnosić się tylko to rzadkich zasobów. Gdybyśmy żyli w Rajskim Ogrodzie, gdzie ziemia i inne dobra nie podlegałyby ograniczeniom, nie mielibyśmy do czynienia z rzadkością i nie byłoby potrzeby ustanawiania zasad mówiących o własności; pojęcie własności byłoby pozbawione znaczenia. Nie pojawiłyby się koncepcje konfliktu i prawa. Na przykład, gdyby ktoś zabrał moją kosiarkę, tak naprawdę by mnie jej nie pozbawił, jeślibym mógł w mgnieniu oka wyczarować następną. Zabranie kosiarki nie byłoby „kradzieżą.” Prawa własności nie odnoszą się do rzeczy występujących w nieskończonej obfitości, bo o takie dobra nie może być sporu.
[...]
Podobnie, jeśli ktoś skopiuje książkę, którą napisałem, nadal mam oryginał (materialny egzemplarz), tak jak dalej „mam” treść słów, które go tworzą. Toteż autoryzowane prace nie są rzadkie w takim samym znaczeniu, co skrawek lądu czy samochód. Jeśli ktoś zabierze mój samochód, przestanę być jego właścicielem. Ale jeśli „weźmie” ode mnie treść książki i dzięki niej wyprodukuje własny egzemplarz, ja wciąż będę mieć swoją kopię. Tak samo będzie w przypadku wynalazków i, w rzeczy samej, każdego „wzoru” czy informacji, które tworzymy lub posiadamy.
Pełen tekst artykułu “Przeciw własności intelektualnej”
Dyskusja na forum
Z oficjalnych już źródeł wydziałowych (widziałem na własne oczy), możemy smiało poinformować że z 8 specjalności dla III roku MSD, w przyszłym semestrze ruszy 5:
Wymienione specjalności mają średnio od 50 do 64 chętnych. Pozostałe 3 niestety nie zostaną uruchomione ze względu na małe zainteresowanie (próg minimalny 30 osób):
(ilość osób podaje z pamięci) osoby które zapisały się na nieuruchomione specjalności zostały przydzielone zgodnie z wytycznymi podanymi na złożonych do dziekanatu formularzach.


